Geoblog.pl    majtrip    Podróże    303 stopy i 4 nogi    Owiec nie ma, ale za to są korki;)
Zwiń mapę
2009
04
gru

Owiec nie ma, ale za to są korki;)

 
Nowa Zelandia
Nowa Zelandia, Hamilton
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 19588 km
 
. Notkę wstawimy później - wtedy też dodamy tytuł ( to będzie taka zasada, żeby ułatwić sprawę z uzupełnianiem notek:)

Kładziemy się - leje, wstajemy- leje. No cóż, i tak postanawiamy się zebrać i wyruszyć na południe, może to jakiś zły czar Auckland. Po spakowaniu się i ogarnięciu gotujuemy sobie posiłek : brokuł z 'baked beans' i resztakami makaronu. Częstujemy Andrew- naszego gospodarza. Zjada wszystko, ale nie wiedzieć dlaczego nie chwali:)14 to nasz czas na wyjście - leje nadal. Decydujemy się podjechać pociągiem do autostrady. Stajemy pod mostem , gdzie zacina tylko trochę, jedna pani wręcza wizytówkę i mówi, że jeśli się nie powiedzie to ona rusza na południe za 2 godziny. Czujemy się bezpieczni;)Na szczęście już po kilku minutach jedziemy wielkim Subaru z inżynierem dźwięku i jego dziewczyną.

Korki na autostradzie burzą nam obraz idealnego świata ( któż by pomyślał, że w tym cudownym kraju występuje zjawisko korków:)Nasi nowi znajomi są strasznie mili i nadrabiając drogi wyworzą nas na jedną z niewielu stacji benzynowych przy autostradzie (odległości między miastkami są tak małe, że raczej nie ma stacji po drodze, więc będziemy musieli opracować nową taktykę łapania).

Jesteśmy podekscytowani - nasza pierwsza "pompa":)Po kilku minutach zostaliśmy dwukrotnie zpaytani dokąd jedziemy ( m.in. przez pana, który jechał z dziewczyna i rotvailerem. Był to pierwszy rotvalier jakiego poglaskała Marysia, a to dlatego, że szczeniak mial kilkanaście tygodni:)A rejestracja ich samochodu głosiła dosłownie: "That's how we roll" Po trzeciej bezczelnej zaczepce siedzimy w LandCruzerze z panem kierowcą ciężarówki, który opowiada o wszystkim dookoła..więc jeden z pierwszych ważnych newsów: nie ma już tylu owiec :( Jesteśmy zdruzgotani. Mówi, że ich liczba spadła pewnie o połowę, bo popyt na mięso zmalał i jest coraz więcej krów.Trzeba to będzie zweryfikować. No nic. Drugi news: z pracą może być kiepsko, bo nie jest to dobry czas nawet na zbieranie owoców, no ale zobaczy się.

Dzwonimy do Emmy z jego komóry i już za chwilę jesteśmy przed wspaniałym domkiem number one, blisko rzeki i centrum Hamilton. Emma również jest muzykiem i okazuje się być bardzo żywotną i serdeczną osobą. Śpimy sobie w salonie, na kanapkach - jak przystało na couchsurfer'ów:) Tutaj może małe wyjaśnienie - Jeżeli chodzi o noclegi to będą się one często opierały o sieć Couchsurfing.org. Jest to strona pokrewna Hospitality club, która jednak wydaje się działać o wiele skuteczniej. Przynajmniej dla nas. Idziemy sobie na krótki spacer nad rzekę pomachać ludziom na wycieczkowym stateczku i wracamy do domeczku, bo niestety nie przestaje padać:( Emma chce nam jutro pokazać okolicę, a wieczorem zabrać na jakiś koncert:) Niewbawem miejmy nadzieję ruszymy na szlak..
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (18)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
sawanna
sawanna - 2009-12-05 14:22
Kto ma owce ten ma co wce jak mawiaja starzy, nowozelandzcy gorale. Jak tam pieknie u Was: kurowate chodza, chmury plyna, palmy szumia, baobaby- a te skad sie wziely? Zeby tylko deszcz sie do nieba wrocil. Usciski. Miska
 
Nettunia
Nettunia - 2009-12-05 14:42
Jaki dysc? ani jednej kropli nie widać ....mało tego! w słońcu się wylehujecie! a tu ciemno szaro-buro...cudownie :)Kot jest boski, wygląda jak Pan i Władca świata :D kurę też mi przywieźcie :D
 
Chuda(bardzo chuda)
Chuda(bardzo chuda) - 2009-12-06 11:46
Ojeeejjj! Kotek urzekł mnie;) !!! Lisa też;d
 
groovin' majk
groovin' majk - 2009-12-08 13:37
a czy "mode na sukces" tam macie? jesli nie, to nie wiem.
aha... pieknie tam. naprawde. kot robi wrazenie - wyglada, co zauwazyla przedmowczyni, jak pan i wladca. pozdrowienia dla jego ogona i kwiatka w prawym dolnym rogu na zdjeciu "just a gig...". i jeszcze jedna sprawa... nie wiem, czy etycznie wlasciwe sa te przebiezki kurek po trawie. a gdyby kazdy tak biegal? zastanowiliscie sie, choc przez chwile? a gdyby kazdy tak?
no dobra, Was tez pozdrawiam...
kisykisy,
B-)
 
mamaMa
mamaMa - 2009-12-10 12:55
Kot - LAAAL!
No rozkosz.
 
 
zwiedzili 13% świata (26 państw)
Zasoby: 344 wpisy344 925 komentarzy925 2909 zdjęć2909 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
23.08.2018 - 23.08.2018
 
 
03.09.2013 - 19.09.2013