Geoblog.pl    majtrip    Podróże    Maroko 2009 - czyli All intruziw. Autostopem za krowke...    welcome my friend and fuck You...
Zwiń mapę
2009
02
sie

welcome my friend and fuck You...

 
Maroko
Maroko, Tanger
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 3228 km
 
-Pawel odwozi nas na prom...jest niedziela ( wiec jak sie okazuje nie wszystkie promy kursuja) decydujemy sie na Tarife choc byl pomysl Algeciras by zbic cene)
mamy pojawic sie pol h przed odprawa na prom, a tymczasem w terminalu panuje dziki tlum marokanczykow, ktorzy okupuja wsystkie okienka ( wlacznie z EU paszport holders). Prom(eteusz) odplywa zgodnie z rozkladem ( 30 min po czasie) i zaraz ustawia sie kolejna mkolejka po pieczatke, i te olewamy siedzac sobie spokojnie( bo za 40 euro trzeba siedziec spokojnie!)..pod koniec idziemy po piecztke i jestesmy.na czarnym ladzie.
-Tanger nas wita milym wiaterkiem i uroczym “fuck You” od naganaicza, ktorego lekcewazymy...idziemy na dworzec bo miasto jest srednio przyjemnie ze swiadomoscia ze autobus do Chefchouen nam juz uciekl...i tak tez bylo...ale zlapalismy busa do Tetouan'u...i przesiedlismy sie od razu w nastepny do Chefchouenu...dojechalismy wieczorem
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedzili 13% świata (26 państw)
Zasoby: 344 wpisy344 924 komentarze924 2909 zdjęć2909 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
23.08.2018 - 23.08.2018
 
 
03.09.2013 - 19.09.2013